Zanim zamówisz kolejny film,
kliknij link pod poprzednim

Pierwszego września sprawdziłem własny kanał Motion Pikczer na YouTube. W opisach filmów znalazłem link do nieistniejącej strony i drugi, który zamiast do konkretnej usługi odsyłał na stronę główną. Filmy można było normalnie oglądać. Dopiero po kliknięciu wychodziło, że dalsza droga wymaga naprawy.
Piszę o własnym kanale, bo łatwo radzić firmom, żeby zadbały o dystrybucję, a potem zostawić podobny bałagan u siebie. Przy publikacji opis jest gotowy, adres działa, wszystko się zgadza. Później przebudowujesz stronę, zmieniasz ofertę albo przenosisz realizację. Film zostaje na YouTube ze starym linkiem.
I tak zostaje.
Z punktu widzenia osoby oglądającej sprawa jest prosta. Obejrzała film o konkretnej usłudze, chce dowiedzieć się więcej i klika. Błąd strony kończy tę drogę. Strona główna daje jeszcze szansę, ale każe od początku szukać tego, co przed chwilą było w filmie. Szczególnie gdy firma ma kilka różnych usług.
U nas poprawiliśmy oba adresy. Nie mam jeszcze pomiaru, który pozwalałby powiedzieć, że przyniosło to więcej zapytań. Mam za to potwierdzenie, że linki prowadzą do działających, właściwych podstron. Tyle można uczciwie stwierdzić po takiej zmianie.
Sprawdź to przy swoich filmach
Otwórz kilka materiałów, które nadal wysyłasz klientom albo pokazujesz na stronie. Rozwiń opisy i kliknij linki tak, jak zrobiłaby to osoba zainteresowana ofertą. Sprawdź również miejsce, do którego trafiasz. Sam fakt, że strona się otworzyła, jeszcze niewiele mówi.
Przy filmie o konkretnej usłudze przyda się jej aktualny opis. Przy realizacji możesz poprowadzić dalej do szczegółów projektu. Jeśli zapraszasz do rozmowy, upewnij się, że po drugiej stronie jest działający kontakt. Dopasuj adres do tego, co obiecujesz w zdaniu obok linku.
Przy najbliższej zmianie strony dopisz do listy również opisy starszych filmów. Nowa oferta może już działać pod nowym adresem, podczas gdy materiały, za które zapłacono kilka lat temu, nadal odsyłają do poprzedniego.
To mała rzecz do sprawdzenia przed rozmową o kolejnej produkcji. Być może nowy film jest potrzebny. Ale dobrze, żeby po obejrzeniu tego, który już masz, dało się do Ciebie napisać.