Spot reklamowy AI dla Igrzysk Wolności: kulisy produkcji
Spot reklamowy AI dla Igrzysk Wolności: kulisy produkcji

Kask na statywie zamiast robota:
kulisy spotu AI dla Igrzysk Wolności

Robot AI i aktor na świetlnej arenie w hali EC1 Łódź, kadr ze spotu Igrzysk Wolności 2026

6 października w hali EC1 Łódź aktor mówił do białego kasku zamocowanego na statywie. Na posadzce leżały dwie świetlówki LED, nad głowami latał dron. Dwa tygodnie później w tym samym kadrze stał robot, a świetlówki zamieniły się w świetlny owal, który biegnie przez całą halę. Ludzie, ruch kamery i światło zostały prawdziwe. Robota i arenę dołożyliśmy w postprodukcji, z pomocą AI.

Na skróty

Spot 13. Igrzysk Wolności nagraliśmy na prawdziwym planie w EC1 Łódź, z aktorami i kaskiem na statywie w miejscu robota. Robota i świetlną arenę dograliśmy w postprodukcji z pomocą AI, a kadry z AI oznaczyliśmy znacznikiem AI MODIFIED.

  • Model AI generował wyłącznie robota, jako osobną warstwę z maską. Ludzie, ruch kamery i światło pochodzą z planu.
  • Kask na statywie dał aktorom punkt, do którego mówią i na który patrzą.
  • Maski ludzi liczyliśmy modelami SAM 2.1 i ViTMatte w 4K, część skryptów pisał agent AI Codex.
  • Do 26 października, sześć dni po premierze, spot miał 70 443 wyświetlenia.

Tak powstał 30-sekundowy spot 13. Igrzysk Wolności pod hasłem „Tech for Humanity”. Kadry przed i po, z suwakiem, są w case study tej realizacji. Tutaj opisuję, jak to było zrobione i co z tego wynika dla kogoś, kto zastanawia się nad podobnym spotem.

Dlaczego nie wygenerowaliśmy całego spotu

Spot o technologii, która ma służyć ludziom, stoi na ludziach. Twarz, która się waha, dłoń, która gestykuluje, cień pod butem. Sprawdziliśmy wariant, w którym model wideo przerabia całe ujęcie razem z aktorami, z naszego materiału. Ruch wychodził efektowny, ale ludzie w kadrze przestawali wyglądać jak ludzie: drobne zmiany w mimice i dłoniach wystarczyły, żeby scena straciła wiarygodność.

Dlatego zasada była prosta. Model generuje wyłącznie robota, jako osobną warstwę z maską. Wszystko inne pochodzi z planu: aktorzy, ich gesty, ruch Sony FX3, ujęcia z drona DJI, światło i kolor. AI dokłada to, czego w hali nie było, i nic poza tym.

To podejście ma swoją cenę. Robot musi pasować do kadru, który już istnieje: do perspektywy, do światła, do momentu, w którym aktor podnosi wzrok. Dlatego plan zdjęciowy trzeba ustawić pod postprodukcję, a nie odwrotnie.

Plan zdjęciowy pod robota, którego nie ma

Kask na statywie to najtańszy dubler, jaki da się wymyślić, i robi trzy rzeczy naraz. Aktorzy mają punkt, do którego mówią i na który patrzą, więc kierunek spojrzenia zgadza się w każdym ujęciu. My znamy dokładne miejsce i wysokość głowy robota. A operator kadruje ujęcie z obiektem, który zajmuje miejsce w przestrzeni, zamiast z pustką.

Świetlówki LED na posadzce dawały czerwień i turkus na buty, spodnie i twarze. W gotowym spocie nie ma po nich śladu, ale ich światło zostało. Arena, która zastąpiła lampy, przejmuje ich kolor i jego zmiany w czasie, więc odbicia na ludziach zgadzają się z tym, co widać na podłodze.

Przed zdjęciami festiwal dostał storyboard spotu złożony z klatek wygenerowanych przez AI. Na nim ustaliliśmy postaci, owal i układ scen. To drugi, mniej widowiskowy sposób użycia AI w produkcji: zamiast rysować storyboard albo opisywać kadry słowami, klient ogląda coś bardzo bliskiego temu, co zobaczy w spocie, zanim ktokolwiek przyjedzie na plan.

Ten sam kadr z planu i ze spotu: biały kask na statywie w miejscu robota, obok gotowy robot AI

Robot: od pierwszej do ostatniej klatki ujęcia

Wygląd robota ustaliliśmy wcześniej: biała obręcz wokół czarnej soczewki ucha, krzywizny kasku, podziały pancerza. Dla każdego ujęcia powstawały dwie klatki, pierwsza i ostatnia, z robotem wpasowanym w nagrany kadr. Model wideo liczył ruch pomiędzy nimi. Część ujęć policzyliśmy lokalnie w ComfyUI, na naszym MacBooku, część w chmurowych modelach wideo.

Najważniejsza lekcja z tego etapu: każda poprawka musi wracać do oryginału. Kiedy kolejną wersję generowaliśmy z poprzedniej poprawki, a nie z pierwotnego projektu, robot dryfował. Zmieniał się kształt kasku, ucho, podziały na pancerzu. Od tamtej pory każda edycja dostawała jako wzór oryginalną głowę i całą sylwetkę, a jako cel ostatni zaakceptowany kadr.

Wyświetlacz w wizjerze to osobna warstwa, zrobiona z kropek, prowadzona za ruchem głowy. Dzięki temu oczy, czerwona błyskawica, Statua Wolności i napis „Liberté!” mają ten sam charakter w każdym ujęciu i można je było poprawiać bez ponownego liczenia robota. Tak było ze Statuą: po uwadze klienta przerysowaliśmy jej twarz na węższą, z wyraźnym nosem, żeby dała się rozpoznać w ujęciu trwającym nieco ponad sekundę.

Arena na prawdziwej posadzce

Świetlówki, statyw i drzwi windy w tle zniknęły z kadrów dzięki czystym planom, czyli wersjom tła bez tych obiektów, wpasowanym w ruch kamery klatka po klatce. Pas areny osadziliśmy względem płytek posadzki EC1, a nie świetlówek, bo te leżały krzywo. Osoby, które stoją w scenie, mają obie stopy na pasie.

Arkusz postaci robota ze spotu Igrzysk Wolności: przód, trzy czwarte, profil i tył, oznaczony AI GENERATED

Najwięcej pracy poszło w maski. Arena biegnie pod ludźmi, więc każdy kontur buta, nogawki i dłoni musi być dokładny, inaczej światło wychodzi na człowieka albo pojawia się obwódka. Maski liczyliśmy modelami SAM 2.1 i ViTMatte w natywnej rozdzielczości 4K, z miękką krawędzią tam, gdzie but jest rozmyty ruchem. Część skryptów do masek, trackingu i kompozycji pisał i uruchamiał agent AI (Codex). Ocenę każdej wersji i decyzję, co trafia do kadru, zostawiliśmy sobie. Pierwsza wersja masek dostała ode mnie 6 na 10, kolejne 8 na 10, a potem jeszcze osobną poprawkę samych stóp w jednym ujęciu.

Kolor areny ma w spocie znaczenie. Czerwień należy do ludzi, turkus do maszyny. Kiedy aktorzy argumentują, czerwień przejmuje pas. Kiedy przewagę ma robot, pas robi się turkusowy. Te zmiany idą za prawdziwym światłem z planu, nie wbrew niemu, więc nie trzeba było przemalowywać twarzy.

Finał, kolor i formaty

Na końcu spotu owal z identyfikacji Igrzysk zamienia się w trzy pasy, a w tle pojawia się plansza z hasłem. Jej kolor to dokładnie kolor tła strony festiwalu, sprawdzony pomiarem na żywej stronie. Brzmi jak drobiazg, dopóki nie zobaczysz tej samej planszy w DaVinci Resolve i w Safari obok siebie. Resolve pokazywał ją jaśniej, bo inaczej interpretuje kolor niż przeglądarka. Po korekcie różnica wynosi najwyżej 1 na 255 poziomów jasności.

Z jednej osi montażowej powstały spot 16:9, pion 9:16, w którym szerokie ujęcia dostały podział kadru zamiast przycięcia, i wersja z planszami partnerów na ekrany w EC1. Wszystkie finalnie w 25 klatkach na sekundę. W trakcie samego festiwalu montowaliśmy już na bieżąco rolki oddawane tego samego dnia.

Oznaczenie AI MODIFIED

W rogu każdego kadru, w którym pracował model, widać znacznik AI MODIFIED z unijnego zestawu ikon do oznaczania treści AI. Wybrałem wariant „modified”, a nie „generated”, bo to nagranie zmienione przez AI, a nie obraz wygenerowany od zera. Od 2 sierpnia 2026 obowiązują przepisy art. 50 AI Act o przejrzystości treści tworzonych przez AI.

Ten sam kadr z planu i ze spotu: świetlówki LED na posadzce EC1 zamienione na świetlną arenę, drzwi windy usunięte

Kiedy hybryda ma sens, a kiedy nie

Hybryda działa, kiedy AI dokłada coś, czego nie ma i nie musi być w hali: postać z wyobraźni, scenografię, światło, którego nie dałoby się postawić. Robot w tym spocie jest fikcyjny, więc nikt nie porówna go z oryginałem. Gorzej, gdy w kadrze ma się pojawić Twój prawdziwy produkt, opakowanie albo konkretna osoba. Tam model wymyśla detale, a każdy detal ktoś zna z półki albo z życia. Taki produkt lepiej nagrać.

I nie chodzi o to, że to robota tylko dla festiwali. Ten sam układ, czyli prawdziwy plan i warstwa AI tam, gdzie fizyczna scenografia kosztowałaby za dużo, robimy dla marek, które chcą w spocie pokazać coś, czego nie da się postawić w studiu.

Spot wyszedł 20 października, trzy dni przed otwarciem Igrzysk. Do 26 października miał 70 443 wyświetlenia na YouTube, Instagramie i Facebooku.

Jeśli masz pomysł na spot, w którym AI ma dograć to, czego nie da się nakręcić, napisz, doradzę, co nagrać, a co dograć.

Hybryda działa, kiedy AI dokłada coś, czego nie ma i nie musi być w hali: postać z wyobraźni, scenografię, światło, którego nie dałoby się postawić.
Michał Liszcz, właściciel Motion PikczerMichał Liszczwłaściciel Motion Pikczer

Cztery pytaniaSchema FAQPage

Czy da się wstawić postać AI do prawdziwego nagrania?
Krótka odpowiedźDa się, jeśli plan jest pod to ustawiony. Na zdjęciach w miejscu postaci stoi zastępczy obiekt, w spocie Igrzysk był to kask na statywie. W postprodukcji generujemy samą postać jako warstwę z maską, a ruch kamery, ludzie i światło zostają z nagrania.
Ile trwa produkcja spotu z elementami AI?
Krótka odpowiedźPrzy Igrzyskach Wolności storyboard z klatek AI powstał we wrześniu, zdjęcia odbyły się 6 października, pierwszą pełną wersję klient dostał 11 października, a wersje finalne 23 października.
Czy treści z AI trzeba oznaczać?
Krótka odpowiedźArt. 50 AI Act nakłada obowiązki przejrzystości na treści generowane i modyfikowane przez AI, a jego przepisy stosuje się od 2 sierpnia 2026. W spocie Igrzysk kadry z udziałem AI mają znacznik AI MODIFIED.
Ile kosztuje spot z elementami AI?
Krótka odpowiedźNajczęściej wybierane realizacje to 25-35 tys. zł, prostsze produkcje od 10-15 tys. zł, większe od 50 tys. zł. Co wpływa na cenę, rozpisaliśmy w cenniku produkcji filmowej.

Źródła

Tekst: Michał Liszcz, założyciel Motion Pikczer. Realizacje od 2011, ponad 640 projektów.

Michał Liszcz
Reżyser, operator i kolorysta, założyciel Motion Pikczer. Od 2011 roku osobiście prowadzi produkcje reklamowe, korporacyjne i wizerunkowe, od briefu po finalny kolor. Ponad 640 zrealizowanych projektów dla marek i instytucji.
Pytania
Oferta
Film, który zamienia uwagę w decyzję zakupową.
Od spotu performance po kampanię e-commerce.
Krótszy cykl sprzedaży B2B−27%
Wyższa konwersja landingu+86%
Przekonani filmem do zakupu84%
Zobacz realizacje (14) →
Film wizerunkowy, który buduje obecność.
Pokazuje, kim naprawdę jest Twoja firma.
Wpływ wideo na zaufanie do marki89%
Zapamiętany przekaz z wideo95%
Ufa autentycznie obecnemu liderowi79%
Zobacz realizacje (13) →
Narracja, która naprawdę porusza.
Dla marek, instytucji oraz kampanii społecznych i fundraisingowych.
Lepiej zapamiętane niż suche dane22×
Z wideo zostaje w pamięci widza95%
Cenniejszy klient zaangażowany emocjonalnie+52%
Zobacz realizacje (7) →
Jak pracujemy Blog
Bezpłatna wycena +48 533 438 894
Oferta
01 Zwiększamy sprzedaż 14
02 Pokazujemy firmę 13
03 Opowiadamy historię 7
04 Tworzymy content 6
Więcej
Pytania Jak pracujemy Blog Bezpłatna wycena