7 wskazówek jak reżyserować aktorów amatorów.

7 wskazówek jak reżyserować aktorów amatorów.

Współpraca z nie zawodowymi aktorami, to chleb powszedni zarówno na początku rozwoju każdego reżysera jak i późniejszej zawodowej pracy. Takimi osobami są chociażby pracownicy, występujący w filmach korporacyjnych jak i znajomi muzyków, którzy chcą wystąpić w teledysku. Uciekając od razu do angażu zawodowców stracicie bardzo dużo możliwości szkolenia własnego warsztatu pracy z epizodystami.

Poniżej przedstawiam Wam moje sprawdzone wskazówki.

  • Mieć plan

Jesteś reżyserem na planie, więc Twoją główną rolą jest umiejętna animacja aktorów. Nie potrzebujesz olbrzymiej charyzmy i przywódczych cech, by prowadzić ludzi. Wiem, że to dla niektórych herezja i wstęp do wpisu motywacyjnego. Zdecydowanie ważniejszym aspektem udanej realizacji jest plan. To nie musi być precyzyjnie rozpisany na ujęcia scenariusz. Wystarczy żeby to była wizja i chęć podzielenia się nią. Jeżeli będziesz w stanie opowiedzieć od początku do końca swój pomysł i będziesz pewny jego powodzenia – połowa już za nami.
To pierwszy, ale moim zdaniem najważniejszy punkt do udanej realizacji.

  • Poznaj swoich sprzymierzeńców

Nasi aktorzy, to najczęściej ludzie, dla których sprawdzenie swoich umiejętności na planie to ciekawe wyzwanie lub po prostu dobra zabawa. Popełnisz wielki błąd chwaląc za każdą dobrze wykonaną scenę i zbyt częste klepanie po ramieniu. Jeżeli to będzie TEN moment – każdy członek zgranej ekipy uśmiechnie się szczerze pod nosem. Ludzie doskonale znają własne ograniczenia i możliwości, więc skuteczniejsze są proste uwagi i szybka reakcja na niepowodzenie, niż wygłaszanie motywacyjnych przemówień przed każdym ujęciem.

Jeżeli masz możliwości spotkania z aktorami, przed samą realizacją to warto wykorzystać to choćby na przełamanie pierwszych lodów. Nie omawiajcie wtedy szczegółów dot. gry postaci, bo to pierwszy krok do dużego stresu na samym planie.



 

  • Daj większe poczucie przestrzeni

Zacznij od szerszych planów. Weź kamerę do ręki i przejdź z aktorem pare naście metrów. Taki spacer daje obojgu wiele korzyści. Ty poznasz tempo chodu, szybkość reakcji na zmianę ujęcia a aktor oswoi się z kamerą. Jeżeli scenariusz pozwala na taki manewr, trzymaj się zasady od ogółu do detalu.

  • Mniej mówić, więcej słuchać

Paradoksalnie, wiedząc ze zawodowi aktorzy nie potrzebują tak dużej liczby wytycznych co początkujący, to tym bardziej amatorów nie można zalać mnóstwem informacji. Nikt nie będzie wdawał się w dyskusję czy taki a nie inny sposób siadania będzie odzwierciedlał stan emocjonalny bohatera. Twoim zadaniem jest reagowanie na bieżąco, nie snucie historii na bieżąco.

  • Dubel + Amator = Klapa

Zanim krzyczniesz – „Dubel!” Zastanów się kilka razy. Albo lepiej – nie krzycz do nikogo :) Sprawdźcie inny kąt kamery, spróbujcie z innym ruchem za postacią. Wiadomo, że wtedy trzeba będzie powtórzyć scenę jeszcze raz. To ile taka rada zmienia w pracy z hobbystami jest nie do przecenienia.

  • Większa akceptacja błędów

Angażując profesjonalistów masz prawo oczekiwać obiecanych efektów. Wiadomo, że nawet Di Caprio z miernym reżyserem zagra co najwyżej poniżej swoich możliwości. W naszej sytuacji zacięta chęć zagrania określonej emocji może zakończyć się trzaśnięciem drzwiami urażonej osoby i nie zrealizowanym zleceniem. Postaw się w roli Twojego aktora. Ty jako reżyser, znasz całą ekipę, wiesz co trzeba nagrać, wiesz gdzie można celowo odpuścić, by w innym miejscu dokręcić śrubę. Wiesz, że makijażystka, oświetleniowiec, operator patrzą na twarz aktora w innym celu. Aktor choćby z największą chęcią pomocy nie spojrzy tak na tą sytuację. To na niego lub na nią patrzą się teraz wszyscy ludzie.

  • Wykorzystaj naturalność naturszczyków

To bardzo często niedoceniany punkt programu. Wymuszanie gry w stylu Meryl Streep (oh Trump…) na 21-letniej aktorce ma tyle samo sensu co… każdy przykład byłby tu słaby. Postaw na wyjątkowość, naturalną osobliwość postaci. Nieodgadnione oblicze lekko nieśmiałej aktorki będzie miało tą moc, której szukasz najbardziej. A najbardziej żałować będziesz podczas oglądania materiału przy montażu.

Powodzenia!

Michał Liszcz
Uwielbiam czarną kawę i minimalizm. Design Dieter'a Rams'a i seriale Netflixa. Moją pasją i sposobem na życie jest tworzenie filmów reklamowych i teledysków. Z chęcią opowiem tu o wszystkim po trochu.