
Od briefu do gotowego filmu: rozkładam nasze produkcje na dni. Bez marketingu, same liczby
Dziesięć dni roboczych preprodukcji. Jeden albo dwa dni zdjęciowe. Dziesięć dni roboczych postprodukcji. Razem dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa dni robocze od zielonego światła do gotowego filmu, czyli niecałe pięć tygodni w kalendarzu.
Na skróty
Produkcja filmu reklamowego w Motion Pikczer trwa 21-22 dni robocze od briefu do gotowego materiału: 10 dni preprodukcji, 1-2 dni zdjęciowe i 10 dni postprodukcji, czyli niecałe pięć tygodni w kalendarzu.
- 21-22 dni robocze dzieli zielone światło od gotowego, zmasterowanego filmu
- Casting wydłuża preprodukcję do 10 dni roboczych, bo czas decyduje o jakości wyboru twarzy
- Zdjęcia zamykają się zwykle w 1-2 dniach po 10 godzin, trzeci dzień tylko przy większej liczbie lokacji
- Rekord Motion Pikczer to 24 godziny od zdjęć do gotowego spotu telewizyjnego z masteringiem
Gotowy znaczy skolorowany, ze zmasterowanym dźwiękiem, taki, który bez wstydu wrzucamy u siebie na stronę i chwalimy się nim dalej.
Sprawdziłem, czego ludzie szukają w Google, zanim do nas napiszą. Fraza "ile trwa produkcja filmu reklamowego od briefu do gotowego materiału" rośnie z miesiąca na miesiąc, a w polskim internecie nie ma ani jednego harmonogramu opartego na czyichkolwiek realnych realizacjach. Same przeklejki z zagranicznych blogów, gdzie stawki dzienne i rytm pracy wyglądają zupełnie inaczej. Więc rozkładam nasz proces na dni.
Preprodukcja: dziesięć dni roboczych, a zegar odmierza casting
Zakładam projekt, w którym trzeba znaleźć aktorów, dobrać dźwiękowca i czasem dodatkowego operatora. Sporą część realizacji robimy kilkuosobowym składem, i nie chodzi o oszczędność. Firma w dniu zdjęciowym zwykle normalnie pracuje, więc im mniejsza ekipa, tym mniejsze zamieszanie: mniej zajętych pomieszczeń i mniej osób, którym ktoś przerywa robotę. Przy wolnym terminie w kalendarzu jesteśmy w stanie zamknąć drogę od zielonego światła do dnia zdjęciowego w tydzień, dwa. Zależy, jak bardzo klientowi się śpieszy.
Ale bezpiecznie przyjmuję dziesięć dni roboczych. Powód jest jeden i nazywa się casting. Ogłoszenie publikujemy na nasze grupy aktorskie i wewnętrzne kanały tego samego dnia, w którym dostajemy zielone światło, tu nie ma opóźnienia. Tylko że czas jest w castingu nieubłagany. Casting trzydniowy będzie dużo biedniejszy niż taki, który trwa tydzień albo dziesięć dni i dostaje w międzyczasie boost przypominający, który wypycha nowe twarze. Ta różnica nie schodzi na materiał od razu, schodzi dopiero na planie, kiedy okazuje się, że masz do wyboru trzy osoby zamiast trzydziestu. Jak to wygląda od środka, opisałem w tekście o castingu do reklamy, a cały etap przygotowań rozpisaliśmy na stronie o preprodukcji filmów reklamowych.
Zdjęcia: jeden albo dwa dni po dziesięć godzin
Najczęściej nasze plany zdjęciowe to jeden lub dwa dni. To złoty środek. Dzień zaczyna się około ósmej, kończy około osiemnastej, czyli trwa dziesięć godzin z rozstawieniem i zwijaniem. W dwa takie dni prawie zawsze zbieramy materiał, który wystarcza na film główny i na skróty do social mediów.
Trzeci dzień zdjęciowy pojawia się wtedy, gdy rośnie liczba lokacji albo bohaterów, nie wtedy, gdy ktoś chce "nagrać więcej na zapas". Nagrywanie na zapas to najdroższy sposób na wydłużenie montażu.
Postprodukcja: dziesięć dni roboczych do pliku, którego się nie wstydzimy
Po zdjęciach wysyłamy gotowy materiał w ciągu dziesięciu dni roboczych. Nie wersję roboczą, nie "jeszcze bez kolorów". Gotowy film.
Ten workflow budowaliśmy od 2011 roku i nie ma w nim nic magicznego. Organizacja plików i backupu od pierwszego dnia zdjęciowego. Projekt poukładany tak, że po dwóch tygodniach nadal wiadomo, gdzie co leży. Sprzęt, komputer i oprogramowanie, które są nasze i które znamy na wylot, więc nie tracimy dnia na to, żeby coś w końcu wyeksportowało. I podział obowiązków: montażem zajmuję się ja, a wszystkim, co dzieje się wokół projektu po dniu zdjęciowym, czyli kontaktem z klientem, materiałami graficznymi, ustalaniem dalszej strategii, zajmuje się Natalia. Dzięki temu montaż nigdy nie stoi, bo ktoś odpisuje na maila.
Dziesięć dni roboczych to nie jest obietnica sprzedażowa. To liczba, którą dowozimy, bo mamy podzielone role. Gdybym sam montował i sam prowadził klienta, mówiłbym o trzech tygodniach.
Michał Liszcz, reżyser i założyciel Motion Pikczer
Gotowy materiał trafia do klienta jednym linkiem, bez zakładania konta i logowania, o czym pisałem osobno przy okazji przekazywania materiałów. Szczegóły samego etapu obróbki są na stronie o postprodukcji filmowej.
Zielone światło
Start castingu i przygotowań tego samego dnia.
10 dni roboczych
Czas decyduje o liczbie twarzy do wyboru na plan.
1-2 dni
Dziesięć godzin dziennie, materiał na film i skróty.
10 dni roboczych
Kolor, dźwięk i mastering do gotowego pliku.
21-22 dni
Niecałe pięć tygodni od zielonego światła.
Rekord to 24 godziny. Najdłuższa produkcja uczy dokładnie tego samego
Jedna z najkrótszych realizacji w historii firmy była paradoksalnie tą z najwyższym budżetem. Klient był mocno zdziwiony, że reklamę przeznaczoną do emisji w telewizji i w social mediach, po pełnej postprodukcji i masteringu dźwięku, wysyłamy w ciągu doby, razem ze skrótami na kanały społecznościowe. To był spot "Co my mamy z tej Unii".
Nauczyło mnie to jednej rzeczy. Im konkretniejszy jest scenariusz, brief i oczekiwania, tym mniejsza szansa, że cokolwiek się rozjedzie. Przy takim przygotowaniu nie ma sytuacji, w której klient siedzi i nerwowo czeka. To po prostu niemożliwe.
Najdłuższą produkcję muszę wygrzebywać z pamięci sprzed kilku lat i szczerze, ciężko mi znaleźć coś sensownego. Ale historia zawsze jest ta sama, tylko odwrócona: mgliste pojęcie celu, ogólnikowy scenariusz, na zdjęciach nagrane mnóstwo materiału, a potem kolejne iteracje i zastanawianie się, po co nam to wszystko właściwie było. Piłka leży wtedy po stronie klienta, choć rzadko z jego winy. Zwykle to znak, że decyzja o filmie zapadła szybciej niż decyzja o celu, a to osobny problem, który opisałem przy okazji paraliżu decyzyjnego w firmach.
I nie chodzi o to, że szybkie tempo to specjalność kampanii publicznych. Ten sam rytm trzymamy przy filmach wizerunkowych i produktowych dla działów marketingu w firmach B2B.
Im konkretniejszy jest scenariusz i brief, tym mniejsza szansa, że cokolwiek się rozjedzie. Przy dobrym przygotowaniu nie ma sytuacji, w której klient nerwowo czeka.
Czy film w dwa tygodnie to ściema
To nie ściema. Da się.
Pytanie brzmi inaczej: czy planowanie w stylu "zróbmy film, bo za dwa tygodnie musi wisieć na stronie" ma jakikolwiek cel. Tu odpowiedź jest twarda. Nie ma.
Ekspres ma sens, kiedy macie wydarzenie i potrzebujecie materiału szybko, żeby wrzucić go do intranetu albo podsumować konferencję, póki ludzie jeszcze o niej pamiętają. Wtedy tempo jest wartością samą w sobie. Jeżeli natomiast planujecie kampanię wiosną, a publikacja jest jesienią, to jest sytuacja idealna. Zostaje czas na strategię i na rozłożenie contentu na tygodnie, zamiast wypuszczania wszystkiego jednego dnia i zastanawiania się w listopadzie, czym karmić kanały.
W Motion Pikczer dokładamy do tego własny system, żeby klient nie został z plikiem i mailem "dziękujemy za współpracę". Ale sytuacje w biznesie bywają różne i trzeba być elastycznym. Jeśli macie termin, który wygląda na niemożliwy, napiszcie, powiem wprost, czy w tym czasie zrobimy coś, czego nie będzie Wam szkoda. O kosztach osobno, bo to inna rozmowa: ile kosztuje film reklamowy.
Ile trwa produkcja filmu reklamowego od briefu do gotowego materiału?
Co najbardziej wydłuża produkcję filmu?
Ile dni zdjęciowych potrzeba na film reklamowy?
Czy da się zrobić film reklamowy w dwa tygodnie?
Źródła
- Dane procesowe pochodzą z realizacji Motion Pikczer, mediany z projektów prowadzonych od 2011 roku
- Spot "Co my mamy z tej Unii" – realizacja w 24 godziny
- Preprodukcja filmów reklamowych
- Postprodukcja filmowa
Harmonogram produkcji filmu reklamowego w Motion Pikczer
| Etap | Czas trwania | Co decyduje o długości |
|---|---|---|
| Preprodukcja | 10 dni roboczych | Casting i dopięcie scenariusza |
| Zdjęcia | 1-2 dni po 10 godzin | Liczba lokacji i bohaterów |
| Postprodukcja | 10 dni roboczych | Montaż, kolor i mastering dźwięku |
| Razem | 21-22 dni robocze | Niecałe 5 tygodni w kalendarzu |
